poniedziałek, 24 grudnia 2012

Do you love me ?


UWAGA! IMAGIN O MIŁOŚCI HOMOSEKSUALISTÓW  . JEŚLI ICH NIE TOLERUJESZ . WYJDŹ .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wyszedłem z domu . Miałem dość. Dość  to mało powiedziane... Dlaczego oni nie mogą mnie zaakceptować  takiego, takiego jaki jestem? Nie rozumiem Ich . Tolerancyjność dla własnego syna ,chyba się należy . Tak uważam . Wyjąłem z kieszeni telefon i wybrałem numer...kogo? Kto jest mi taki bliski ? Komu mogę na tyle zaufać i powierzyć mój sekret ? Wiem . Curly . On zawsze poprawiał mi humor  ,gdy byłem smutny ,on wiedział z jakiego powodu,gdy byłem szczęśliwy to on razem ze mną . Wybrałem numer Harry'ego i zaczekałem jak odbierze . Po trzech sygnałach włączyła się poczta . Cholera . Pewnie znowu ten idiota tańczy do swojego dzwonka . Boże z kim ja żyję . Walnąłem tak zwanego face palm'a i usiadłem na ławce w parku . Z bezsilności westchnąłem . Po kilku minutach usłyszałem dzwonek mojego telefonu . Wcisnąłem zieloną słuchawkę na wyświetlaczu.
-Yup?- powiedział Hazza.
-Znowu tańczyłeś do własnego dzwonka?- westchnąłem do słuchawki.
-No ,ale byył taki fajny.. Nowa piosenka Nicki Minaj...-wytłumaczył mi Harry.
-Eh...-westchnąłem
-Ej ,co jest ,Zayn?-spytał zmartwiony Curly.
-Sam jesteś w domu?-spytałem
-Tak. Wpadasz?-Harry.
-Już idę. Będę za 10 minut-powiedziałem wstając z ławki .
-Okay. Do Zobaczenia ,misiek.-powiedział Harry i się rozłączył .
 ~*~
Zapukałem do drzwi ,usłyszałem jak ktoś schodzi ze schodów. W drzwiach pojawił się Harold.
-Mogę wejść?-spytałem ,czując się niekomfortowo pod spojrzeniem przyjaciela.
-Co? A tak ,jasne wchodź.-powiedział i wpuścił mnie do domu.
~*~
-No to co się dzieje?-spytał
-Pokłóciłem się z rodzicami.-odpowiedziałem
-O co?-dopytywał się. No to chyba czas mu powiedzieć ,coś. Poczułem się speszony ,zawstydzony patrząc w jego zielone oczka . I się stało ,zakochałem się. Zakochałem się w  Harr'ym Stylesie. Fuck  .
-ZAYN!-krzyknął Loczek
-Co?-spytałem mało inteligentnie ,czerwieniąc się przy tym jak burak.-Miałeś mi powiedzieć o co pokłóciłeś się z rodzicami.-powiedział Harry wpatrywając się we mnie swoimi  szmaragdowymi oczyma .
-Zayn?-powiedział Harry z nutką niecierpliwości w głosie.
Wziąłem głęboki oddech.
-Powiedziałem rodzicom o tym że,nie pociągają mnie dziewczyny . Mama o mało co nie zemdlała ,a tato cały był czerwony na twarzy ,gdy powiedziałem że jestem g e j e m . Tak Harry ,gejem.-powiedziałem na jednym wydechu. -jak chcesz to pójdę...-dodałem
-Nie.-szepnął Harry i chwycił mnie za rękę. Zdziwiłem się jego zachowaniem. odkąd go znam był zniesmaczony homoseksualistami. Był zniesmaczony mną.
-Zayn ja no uh...-zaczął kulawo- Bojaciekochamnoijestemgejem.-dodał. Nic nie zrozumiałem ,poprosiłem go żeby powtórzył.
-Ja pierdole, kocham cię ,kocham cię Zayn!-krzyknął.
-Ale jak..jak to?-spytałem zdezorientowany.
-Od jakiś pięciu lat.-odparł.-Pierw uważałem to za jakąś bzdurę ,wypierałem z siebie to uczucie ,ale z czasem przyzwyczaiłem się że zakochałem sie w chłopak. Jak widziałem Ciebie z tymi wszystkimi dziewczynami ,czułem się zraniony ,miałem złamane serce . płakałem po nocach. ale straszliwie bałem ci to wyznać. Przepraszam.-Powiedział trzęsąc się Harry. Byłem wstrząśnięty. Harry mnie kocha ,Harry przeze mnie cierpiał ,Harry wyznał mi miłość . Omg ,moja głowa. Gdy otwierałem już usta zadzwonił mój telefon. Gdy zobaczyłem kto dzwoni ,oczy otworzyły mi się ze zdziwienia.Nie rozmawialiśmy już z kilkanaście miesięcy. Niall ,mój były.
-Dlaczego dzwonisz?-spytałem się bez ogródek.
-Zayn ,prosze Cię pomóż mi ,lodówka jest pusta.-powiedział z rozpaczą.. Parsknąłem śmiechem.
-Dobra.-zaśmiałem się.-Będę ze 15-20 minut. Z Harrym.-dodałem
-Z kim?-Niall.
-Moim chłopakiem.-powiedziałem pewnie.
-Co? uh a z resztą ,jedzenie ważniejsze.Do zobaczenia.-powiedział Horan i się rozłączył.
-Kto to był?-spytał zainteresowany Harry.
-Pierdolić to ,ty jesteś najważniejszy.-powiedziałem.
-Czyli jesteśmy razem?-zapytał szczerząc się.
-Tak kocie.-powiedziałem i pocałowałem go w usta.
-Kocham Cię-szepnął patrząc mi w oczy. To ta chwila .pomyślałem.
-Ja,ja...
-Co 'ja'?
-Kocham Cię!-krzyknąłem i zacząłem kręcić go wokół naszej osi ,i przez to wylądowaliśmy w łóżku całując się...


                              K O N I E C! ♥


WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANI! TO ODE MNIE PREZENT DLA WAS NA ŚWIĘTA ,LOST OF LOVE ♥



PS. LICZĘ NA KOMENTARZE ,TO TAKI BĘDZIE PREZENT OD WAS DLA MNIE ♥

wtorek, 11 grudnia 2012

Winter? Oh fuck you .



Ugh...Jak zimno ,i do tego ten śnieg. Podciągnęłam mocniej czapkę na głowę i zaczęłam przeszukiwać kurtkę w poszukiwaniu rękawiczek  Po kilkunastu sekundach czy minutach uh sama nie wiem znalazłam ,stare ,czarne rękawiczki z dziurą w jednym palcu i z głupim uśmiechem założyłam je i ruszyłam w stronę szkoły.
                                                                        ~*~
Szybko wpadłam do klasy i zauważyłam że zostało tylko jedno wolne miejsce. Koło znienawidzonego przeze mnie Harry'ego Stylesa. Boże co ja Ci zrobiłam że mi to robisz? pomyślałam.
-Dzień Dobry , panno [twoje imię i nazwisko] ,usiądź koło pana Stylesa.-powiedziała Nessbitt.
-Ale no..muszę?-jęknęłam.
-Musisz ,siadaj ,albo z rana przejdziesz sie do pana dyrektora.-powiedziała chłodno polonistka zarzucając swoimi blond włosami.
-Grr...-mruknęłam i powlokłam się na miejsce koło szczerzącego się Stylesa. Wyjęłam książki i zaczęłam robić notatki z lekcji. Po chwili dostałam liścik od Kudłatego (czyt. Stylesa) ' Co powiesz na randkę? Dziś o 16.OO przy London Eye? H.S. xx ' Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahah nie mogę hahahahahahah ,niezły podryw Kudłaty . Zgodzę się ,a co nie będzie mnie chociaż dalej męczył . ' Ok. Zadzwoń jak będziesz pod moim domem . xx' napisałam i rzuciłam w niego kartką.
                                                               ~*~
O 15.OO zwlekłam się niechętnie z mięciutkiego łóżka i ruszyłam w kierunku szafy. Założyłam sukienkę a'la habit ( dop. aut. taką jak Eleanor miała na VMA's jak 1D wygrało . kojarzycie? ;) ),czarne rajstopy i szare szpilki ,do tego swoje brązowe włosy lekko polokowałam i zrobiłam lekki makijaż. Równo o godzinie 16.OO zadzwonił mój telefon. Styyles.
-Hello?- powiedziałam do telefonu.
-Hi. Jestem przed twoim domem.- powiedział.
-ok.-odparłam i się rozłączyłam.
Włożyłam telefon do torebki i wyszłam z pokoju.
-Mamo! Wychodzę!-krzyknęłam zakładając skórzaną kurtkę i wyszłam .
                                                          ~*~
Styles widząc mnie uśmiechnął się głupkowato . Idiota . pomyślałam i się zarumieniłam  Kooochasz gooo. powiedziało serce. Chyba Cię pojebało ,Serce.pomyślałam.
-Um..Cześć?-przywitałam się niepewnie.
-Hej. Idziemy?-spytał się Harry i podał mi rękę . Em ładafak? nie chwycę go za rękę ,nie chwycą go za rękę ,nie chwy.. i chwyciłam . Serce my mamy do pogadania.pomyślałam. 'Chciałaś tego.powiedziało Serce' NIE! 'tak i się zamknij. serce' Nie lalalalalalalala nie słyszę Cię .
-[ twoje imie]!-powiedział Styles machając mi ręką przed twarzą.
-Em co?-spytałam się zdezorientowana.
-Zamyśliłaś się-odparł Harry. 'Po co ja się zgodziłam na tą randkę?'pomyślałam. 'Boo goo koochaasz. powiedziało Serce' a ty już nawet nic nie mów . warknęłam do Serca.
-O czym myślałaś?-spytała się Styles z głupim uśmiechem.
-Na pewno nie o Tobie.-warknęłam i idiotyczny uśmieszek PUF! zniknął.
-Szkooda.-mruknął i ruszyliśmy na London Eye.
                                                               ~*~
No nie powiem ,romantycznie jest. Spojrzałam na Stylesa. Patrzył na mnie z taką człością? Nie. Przywidziało mi się. Ja na to nie zasługuję.
-[Twoje imie] ,muszę Ci coś powiedzieć.-zaczął plątając palcami.
Nie ,nie ,nie tylko nie to! Mówiłam nie zasługuje na miłość. pomyślałam zdenerwowana. 'YEAH BABE! WRESZCIE! powiedziało Serce'
-Em..Co?-spytałam się trzęsąc się.
-NoBoJaCięKocham.-powiedział niezrozumiale Harry.
-Wtf?-powiedziałam.
-Kocham Cię.-szepnął czule Sty...uh okej Harry. Ej Serce wygrałeś.pomyślałam.
-Ja...ja Ciebie też Harry.-szepnęłam i pocałowałam go przy spadających z nieba płatkach śniegu. 'Ja zawsze mam rację. szepnęło Serce' I razem z Harry'm żyliśmy długo i szczęśliwie .


LICZĘ NA KOMENTARZE ♥

sobota, 10 listopada 2012

Autumn

Jesień. Moja ulubiona pora roku, dlaczego? Bo wydaje się taka magiczna. Liście 'złotnieją' i wygląda to jakby drzewa były w złocie.
                                                             ~*~
Wstałam. Spojrzałam leniwie na zegarek .1O.3O. CO?! SZKOŁA!. A nie sorry sobota dzisiaj. Idiotka. Przeciągnęłam się w łóżku i zszedłam z łóżka. Podrapałam się po głowie. Co tak cicho? Wyszli wszyscy? Zszedłam na dół i w kuchni zastałam małą karteczkę napisaną przez mamę. "
Wyjechaliśmy do Los Angeles z tatą i twoim rodzeństwem. Cały dom do Twojej dyspozycji na tydzień. ŻADNYCH IMPREZ. Bo Ci nie kupię tej koszulki z tym Twoim Niall'em xx" Tak mamo On jest mój. Haha. Jestem Directioner ,ale moje serce skradł Niall. Jest moim ulubieńcem. Szybko zjadłam płatki czekkoladowe i poszłam do mojego pokoju. Włożyłam do odtwarzacza płytę i do moich uszu dotarły pierwsze nuty piosenki One Direction-Everything About You . Z szafy wyjełam koszulkę z napisem 'I love Larry Stylinsom♥' i czerwone rurki ,na to czarna bluza i poszłam do łazienki. Zrobiłam to co się tam robi i wyszłam. Włożyłam do kieszeni spodni słuchawki ,telefon i na wszelki wypadek chusteczki higieniczne. Wyłączyłam odtwarzacz i wyszłam z pokoju. Na dole założyłam swoje stare trampki i wyszłam.
-Cholera! Zapomniałam zamknąć dom.-powiedziałam i pobiegłam w kierunku domu .
                                                                     ~*~
Włożyłam klucze do kieszeni i ruszyłam w kierunku Starbucksa (nie wiem czy dobrze napisałam ;3). Ulice Londynu wyglądały um..magicznie? Tak to dobre określenie. Założyłam słuchawki na uszy i z nich popłynęła piosenka
Adele- Semone Like You. Gdy doszłam do Starbucks'a, weszłam na Twittera i napisałam 'Jestem w starbucks'ie.Dziewczyna z koszulką z napisem Larry Stylinson.Zapraszam.;') x' Usiadłam przy stoliku z wcześniej zamówioną kawą i zacząłam przeglądać tumblr'a.
-Um..Hello.-usłyszałam głos za sobą. Odwróciłam się. Przede mną stał chłopak. Niezwykły chłopak. W blond włosach farbowanych, kremowych spodniach , białym polo i granatowym swetrze. Chyba się domyślacie kto to był. Nie? Uh..Przede mną stał Niall Horan..
-Niall?! Co ty tu robisz?-pisnęłam.
-napisałaś na tt że będziesz w Starbucks'ie, więc przyjechałem.-powiedział z lekką chrypką. Omg umieram.pomyślałam.
-Ale po polsku.-zauważyłam ,patrząc na Niego podejrzliwie.
-Google Translate!-zaśmiał się. Dobra.Nie żyję.powiedziałam w myślach.
-Siadasz?spytałam z bananem na twarzy. Oh ,idiotka.pomyślałam.
-Jasne. Z chęcią-powiedział i usiadł naprzeciwko mnie.
-Uh..To po co tu przyszedłeś?-spytałam prosto z mostu. Taka gwiazda jak Niall Horan bez powodu by do mnie, zwykłej dziewczyny nie przyszedł. To by było niemożliwe.
-Żeby Ci powiedzieć że Cię kocham!-powiedział ,rumieniąc się. O ja pierdole ,o ja pierdole NIALL HORAN WYZNAŁ MI MIŁOŚĆ OMFG OMFG.
-Ja..ja Ciebie też blondasku.-powiedziałam i pocałowałam go. Raz się żyje c'nie?
-Na zawsze?-spytał
-Na zawsze.-potwierdziłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak? podoba się? Czytasz= Komentujesz. To dla mnie ważne ;3 x

Uh..Nie mam pomysłu na tytuł ;) x

Cześć ,Hej ,Dzień dobry itp. itd. to tak. nie mam pomysłu na poprzedniego mojego bloga. cóż tak bywa ,ale w między czasie wpadłam na pomysł pisania imaginów. Myślę że idzie mi to uh dobrze i mam nadzieje że wam się spodobają.;) Pierwszy imagin będzie o Niall'u. Oh no tak zapomniałam napisać na początku. Blog ogólnie będzie o imaginach z One Direction ,ale mogą też się pojawić imaginy o Little Mix i możliwe że o Justinie Bieberze. To na czym ja skończyłam? A tak. Pierwszy imagin o Niall'u ,pojawi się dzisiaj wieczorem lub późnym popołudniem. To chyba tyle..a nie jeszcze. CZYTASZ= KOMENTUJESZ ;3 Do zobaczenia. x