sobota, 10 listopada 2012

Autumn

Jesień. Moja ulubiona pora roku, dlaczego? Bo wydaje się taka magiczna. Liście 'złotnieją' i wygląda to jakby drzewa były w złocie.
                                                             ~*~
Wstałam. Spojrzałam leniwie na zegarek .1O.3O. CO?! SZKOŁA!. A nie sorry sobota dzisiaj. Idiotka. Przeciągnęłam się w łóżku i zszedłam z łóżka. Podrapałam się po głowie. Co tak cicho? Wyszli wszyscy? Zszedłam na dół i w kuchni zastałam małą karteczkę napisaną przez mamę. "
Wyjechaliśmy do Los Angeles z tatą i twoim rodzeństwem. Cały dom do Twojej dyspozycji na tydzień. ŻADNYCH IMPREZ. Bo Ci nie kupię tej koszulki z tym Twoim Niall'em xx" Tak mamo On jest mój. Haha. Jestem Directioner ,ale moje serce skradł Niall. Jest moim ulubieńcem. Szybko zjadłam płatki czekkoladowe i poszłam do mojego pokoju. Włożyłam do odtwarzacza płytę i do moich uszu dotarły pierwsze nuty piosenki One Direction-Everything About You . Z szafy wyjełam koszulkę z napisem 'I love Larry Stylinsom♥' i czerwone rurki ,na to czarna bluza i poszłam do łazienki. Zrobiłam to co się tam robi i wyszłam. Włożyłam do kieszeni spodni słuchawki ,telefon i na wszelki wypadek chusteczki higieniczne. Wyłączyłam odtwarzacz i wyszłam z pokoju. Na dole założyłam swoje stare trampki i wyszłam.
-Cholera! Zapomniałam zamknąć dom.-powiedziałam i pobiegłam w kierunku domu .
                                                                     ~*~
Włożyłam klucze do kieszeni i ruszyłam w kierunku Starbucksa (nie wiem czy dobrze napisałam ;3). Ulice Londynu wyglądały um..magicznie? Tak to dobre określenie. Założyłam słuchawki na uszy i z nich popłynęła piosenka
Adele- Semone Like You. Gdy doszłam do Starbucks'a, weszłam na Twittera i napisałam 'Jestem w starbucks'ie.Dziewczyna z koszulką z napisem Larry Stylinson.Zapraszam.;') x' Usiadłam przy stoliku z wcześniej zamówioną kawą i zacząłam przeglądać tumblr'a.
-Um..Hello.-usłyszałam głos za sobą. Odwróciłam się. Przede mną stał chłopak. Niezwykły chłopak. W blond włosach farbowanych, kremowych spodniach , białym polo i granatowym swetrze. Chyba się domyślacie kto to był. Nie? Uh..Przede mną stał Niall Horan..
-Niall?! Co ty tu robisz?-pisnęłam.
-napisałaś na tt że będziesz w Starbucks'ie, więc przyjechałem.-powiedział z lekką chrypką. Omg umieram.pomyślałam.
-Ale po polsku.-zauważyłam ,patrząc na Niego podejrzliwie.
-Google Translate!-zaśmiał się. Dobra.Nie żyję.powiedziałam w myślach.
-Siadasz?spytałam z bananem na twarzy. Oh ,idiotka.pomyślałam.
-Jasne. Z chęcią-powiedział i usiadł naprzeciwko mnie.
-Uh..To po co tu przyszedłeś?-spytałam prosto z mostu. Taka gwiazda jak Niall Horan bez powodu by do mnie, zwykłej dziewczyny nie przyszedł. To by było niemożliwe.
-Żeby Ci powiedzieć że Cię kocham!-powiedział ,rumieniąc się. O ja pierdole ,o ja pierdole NIALL HORAN WYZNAŁ MI MIŁOŚĆ OMFG OMFG.
-Ja..ja Ciebie też blondasku.-powiedziałam i pocałowałam go. Raz się żyje c'nie?
-Na zawsze?-spytał
-Na zawsze.-potwierdziłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak? podoba się? Czytasz= Komentujesz. To dla mnie ważne ;3 x

Uh..Nie mam pomysłu na tytuł ;) x

Cześć ,Hej ,Dzień dobry itp. itd. to tak. nie mam pomysłu na poprzedniego mojego bloga. cóż tak bywa ,ale w między czasie wpadłam na pomysł pisania imaginów. Myślę że idzie mi to uh dobrze i mam nadzieje że wam się spodobają.;) Pierwszy imagin będzie o Niall'u. Oh no tak zapomniałam napisać na początku. Blog ogólnie będzie o imaginach z One Direction ,ale mogą też się pojawić imaginy o Little Mix i możliwe że o Justinie Bieberze. To na czym ja skończyłam? A tak. Pierwszy imagin o Niall'u ,pojawi się dzisiaj wieczorem lub późnym popołudniem. To chyba tyle..a nie jeszcze. CZYTASZ= KOMENTUJESZ ;3 Do zobaczenia. x